Jeden Wojtek, jeden kadr
Jedno zdjęcie? No, niezupełnie jedno. Dokładnie: jeden kadr i trzy zdjęcia; przy czym – zdjęcia różniące się prawie wszystkim. A jeszcze dokładniej; nie tyle wszystkim, ile całą emocjonalnością Wojtka.

Jedno zdjęcie? No, niezupełnie jedno. Dokładnie: jeden kadr i trzy zdjęcia; przy czym – zdjęcia różniące się prawie wszystkim. A jeszcze dokładniej; nie tyle wszystkim, ile całą emocjonalnością Wojtka.

Pierwsza wzmianka o “zamku Przymiłowice” (późniejszym Olsztynie) pochodzi z 1306 roku. Wzniesiony został na miejscu wczesnośredniowiecznego grodu, rozbudowany w latach 1349-59 z inicjatywy Kazimierza Wielkiego, dla obrony pogranicza śląsko-małopolskiego. Od 1370 r zamek przeszedł w ręce Władysława Jagiełły.

– Musicie przenieść tylko 400 kg! To tak, jakbyście weszli do McDonalda w Stanach i podnieśli dwie kobiety siedzące naprzeciw wejścia! – tak zagrzewał do rywalizacji Strongmanów Ireneusz Bieleninik.

Marcin przerastał Jurka Owsiaka nie tylko o głowę, a oczy miał lekko “podkręcone”. Mimo tego szef fundacji WOŚP nie przestraszył się utytułowanego kulturysty i powstała z tego seria pamiątkowych, portretowych zdjęć.

W parlamencie ugandyjskim trwają prace nad wprowadzeniem ustawy, według której za stosunki homoseksualne będzie można karać śmiercią, a za ukrywanie homoseksualisty i pomaganie mu w „pielęgnowaniu zboczenia” – więzieniem.

Jedno z wydarzeń dodatkowych, towarzyszących eliminacjom do Mistrzostw Świata Strongman 2013.Fakt: może i dodatkowe, ale na tyle plastyczne, że warto mu poświęcić osobną galerię.

Pamiętacie serial popularnonaukowy “Sensacje XX wieku”? To było typowe one man show prowadzone przez jednego dziennikarza: Bogusława Wołoszańskiego.

Czarno-biała Warszawa to nie cykl zdjęć. Raczej cykliczna błąkanina po męczącym i uzależniającym zarazem mieście.

Nie tylko dla maluchów, czyli muzeum w którym można pobawić się pociągami – zarówno zabawkowymi, jak i tymi troszkę większymi.

Są takie miejsca, w których, gdy się człowiek znajduje, Warszawa jest naprawdę piękna. Zaczynają się gdzieś tak od 100 metrów ponad ziemią.

Są takie miejsca, w których, gdy się człowiek znajduje, Warszawa jest naprawdę piękna. Zaczynają się gdzieś tak od 100 metrów ponad ziemią.

Bieda kontra bohema, czyli krótkometrażowy film-przypowieść o pracy fotografa ulicznego.